Będę na zlocie, bo...

Wystarczy być

Swoją przygodę z AA rozpocząłem w końcówce lat osiemdziesiątych. Przez kilka początkowych lat uczęszczałem na mityngi  kilku grup w Warszawie. Mimo że uczęszczałem na trzy czy cztery grupy, to obracałem się w towarzystwie ok. 20 – 30 osób. W tym małym światku

Czytaj więcej »

To był, jest i będzie dobry czas!

Na pierwszym dużym spotkaniu AA byłem w moim rodzinnym Krakowie, w czerwcu 1994 roku. Nie piłem wtedy rok i cztery miesiące, byłem bardzo związany z moją domową grupą, na wtedy „Maksymilianum” w Krakowie – Nowej Hucie, i nie za bardzo otwarty na pływanie

Czytaj więcej »

Ktoś był dla mnie

Bardzo łatwo jest mi dokończyć zdanie: Jadę na Zlot, bo… Jadę na Zlot, ponieważ nigdy nie byłam na Ogólnopolskim Zlocie. Dzięki Wspólnocie Anonimowych Alkoholików uczę się wielu zachowań, których nie wyniosłam z domu rodzinnego. Jednym z takich zachowań jest

Czytaj więcej »

Historia Tomasza

Jestem alkoholikiem, mam na imię Tomasz. Czasami jestem pytany przez przyjaciół i przyjaciółki: „Po co mam jechać na zlot? Nie wiem, po co Ty masz jechać na zlot, dlaczego ja pojadę? Rok 2013 zaczął sie fantastycznie. Od siedmiu lat nie piłem, byłem szczęśliwie żonaty,

Czytaj więcej »

Historia Tadeusza

  Transkrypcja Mam na imię Tadeusz. Jestem alkoholikiem. Chcę Wam przekazać taką informację i swoje doświadczenia pt.: Dlaczego warto przyjechać na Zlot AA. Pamiętam taki swój pierwszy wyjazd na spotkanie większej grupy ludzi z AA.

Czytaj więcej »

Historia Ireny

Opowiem Wam moją historię – dlaczego warto jechać na Zlot Radości Wspólnoty AA? Zacznę od tego, że będąc trzy lata we wspólnocie i chodząc tylko na swoją grupę macierzystą, nie miałam pojęcia o innym życiu i radości z trzeźwienia. Pewnego razu,

Czytaj więcej »

Historia Franka

Pamiętacie swoje pierwsze dni we wspólnocie? Podczas mityngów widziałem ludzi, o których myślałem, że im się już wszystko udaje, a tym jedynym, który jest skazany na nieustające pasmo porażek, jestem ja sam. I to pomimo tego, że wspólnota jawiła się mi jako coś,

Czytaj więcej »

Czasami dla jednego spotkania

Pamiętacie swoje pierwsze dni we wspólnocie? Podczas mityngów widziałem ludzi, o których myślałem, że im się już wszystko udaje, a tym jedynym, który jest skazany na nieustające pasmo porażek, jestem ja sam. I to pomimo tego, że wspólnota jawiła się mi jako coś,

Czytaj więcej »

Będę dla siebie i innych

Zlot 50-lecia AA w Polsce. Już niedługo. W sierpniu 2024 roku. Czy to ważne wydarzenie ? Czy to jakieś wyjątkowe dni ? Tydzień przed i tydzień po, dni będą takie, jak dziś. Zatem pytam się siebie jeszcze raz: czy to ważne

Czytaj więcej »

Menu